RODO opie­ra się na zu­peł­nie no­wym mo­de­lu ochro­ny da­nych oso­bo­wych. Pod­mio­tem od­po­wie­dzial­nym za prze­twa­rza­nie da­nych jest ad­mi­ni­stra­tor i to on de­le­gu­je obo­wiąz­ku in­spek­to­rom ochro­ny da­nych oraz swo­im pra­cow­ni­kom. Na ad­mi­ni­stra­torze cią­ży od­po­wie­dzial­ność praw­na za wy­wią­za­nie się ze swo­ich obo­wiąz­ków w związ­ku z prze­twa­rza­niem da­nych oso­bo­wych przez nie­go sa­me­go lub w je­go imie­niu.

Zgod­nie z art. 24 UODO  w przy­pad­ku zbie­ra­nia da­nych oso­bo­wych od oso­by, któ­rej one do­ty­czą, na­le­ży po­in­for­mo­wać te oso­by m.in. o: ce­lu zbie­ra­nia da­nych, a w szcze­gól­no­ści o zna­nych mu w cza­sie udzie­la­nia in­for­ma­cji lub prze­wi­dy­wa­nych od­bior­cach lub ka­te­go­riach od­bior­ców da­nych, pra­wie do­stę­pu do tre­ści swo­ich da­nych oraz ich po­pra­wia­nia, do­bro­wol­no­ści al­bo obo­wiąz­ku po­da­nia da­nych, a je­że­li ta­ki obo­wią­zek ist­nie­je, o je­go pod­sta­wie praw­nej.

Polityka „czystego biurka” po­le­ga na nie po­zo­sta­wia­niu żad­nych do­ku­men­tów z da­ny­mi oso­bo­wy­mi pod­czas na­szej nie­obec­no­ści przy sta­no­wi­sku pra­cy, aby uchronić dane przed osobami, które nie po­sia­dają żad­nych upo­waż­nień ani nie podpisali klau­zul o za­cho­wa­niu po­uf­no­ści kon­se­kwen­cje mo­gą być ka­ta­stro­fal­ne.

W prze­ci­wień­stwie do usta­wy o ochro­nie da­nych oso­bo­wych ogól­ne roz­po­rzą­dze­nie o ochro­nie da­nych za­wie­ra prze­pi­sy pra­wa do­ty­czą­ce  moż­li­wo­ści po­wo­ła­nia jed­ne­go in­spek­to­ra ochro­ny da­nych dla kil­ku podmio­tów. Prze­pi­sy te wska­zu­ją rów­nież wa­run­ki, ja­kie na­le­ży speł­nić sto­su­jąc ta­kie roz­wią­za­nie.

Zgod­nie z art. 37 ust. 5 RODO In­spek­tor Och­ro­ny Da­nych ( DPO) jest wy­zna­cza­ny na pod­sta­wie kwa­li­fi­ka­cji za­wo­do­wych, a w szcze­gól­no­ści wie­dzy fa­cho­wej na te­mat pra­wa i prak­tyk w dzie­dzi­nie ochro­ny da­nych oraz umie­jęt­no­ści wy­peł­nie­nia za­dań, o któ­rych mo­wa w art. 39 RODO. Po­ziom wie­dzy in­spek­to­ra po­wi­nien być usta­la­ny w kon­tek­ście kon­kret­nych po­trzeb ad­mi­ni­stra­to­ra da­nych i pro­ce­so­ra (mo­tyw 97 RODO).

Tak, gdyż obo­wią­zek ten wy­ni­ka z usta­wy o ochro­nie da­nych oso­bo­wych, a pro­wa­dze­nie do­ku­men­ta­cji księ­go­wej wią­że się nie­ro­ze­rwal­nie z prze­twa­rza­niem da­nych oso­bo­wych pra­cow­ni­ków.

Nie, gdyż pro­wa­dzi­ło­by to do na­ru­sze­nia nie tyl­ko prze­pi­sów re­gu­lu­ją­cych dzia­ła­nie pla­có­wek me­dycz­nych, ale tak­że za­sad usta­no­wio­nych w usta­wie o ochro­nie da­nych oso­bo­wych.

Ta­kie in­for­ma­cje o pra­cow­ni­ku, jak jego imię i na­zwi­sko, służ­bo­wy ad­res e-ma­il, służ­bo­wy nu­mer te­le­fo­nu są ści­śle zwią­za­ne z ży­ciem za­wo­do­wym pra­cow­ni­ka i z wy­ko­ny­wa­niem przez nie­go obo­wiąz­ków służ­bo­wych. Z uwa­gi na to da­ne te mo­gą być wy­ko­rzy­sty­wa­ne przez pra­co­daw­cę – tak­że bez zgo­dy oso­by, któ­rej one do­ty­czą.

W na­szym spo­łe­czeń­stwie sło­wo in­ter­cy­za ma ra­czej pe­jo­ra­tyw­ny wy­dźwięk. Czę­sto przy­szli mał­żon­ko­wie, roz­po­czy­na­jąc roz­mo­wę na te­mat roz­dziel­no­ści ma­jąt­ko­wej, za­czy­na­ją mieć wąt­pli­wo­ści czy part­ner, któ­ry wy­wo­łał ten te­mat, ma oba­wy co do tr­wa­ło­ści związ­ku.

Po­przed­nią Pi­guł­kę praw­ną po­świę­ci­li­śmy pro­ble­ma­ty­ce za­kła­da­nia spół­ek, a tak­że wy­ko­rzy­sta­nia spół­ki z ogra­ni­czo­ną od­po­wie­dzial­no­ścią i spół­ki ko­man­dy­to­wej do pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści lecz­ni­czej. W ak­tu­al­nym nu­me­rze Biu­le­ty­nu chcie­li­by­śmy przyj­rzeć się te­mu, ja­ki wpływ na roz­li­cze­nia po­dat­ko­we ma fakt po­sia­da­nia wła­snej nie­ru­cho­mo­ści, a ja­ki – fakt ko­rzy­sta­nia z nie­ru­cho­mo­ści wy­naj­mo­wa­nej.